tym razem mi się język poplątał, o jednym myślał, drugie powiedział:
Ann - dziecko się budzi
Art - ona może by już jadła
Ann - dobrze, to idź, woda w butelce się już wietrzy*
*jego mina = bezcenne ;D
i jeszcze, pokazuję mu zdjęcie na insta:
Ann - zobacz, ładne dziecko?
Art - ej, to nasze!
Ann - po czym poznałeś? po ubranku?
Art - nie, po laptopie z tyłu ;)
*********************************************************************************

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz