piątek, 10 października 2014

#rozmówki małżeńskie 7

tym razem mi się język poplątał, o jednym myślał, drugie powiedział:

Ann - dziecko się budzi
Art - ona może by już jadła
Ann - dobrze, to idź, woda w butelce się już wietrzy*

*jego mina = bezcenne ;D

i jeszcze, pokazuję mu zdjęcie na insta:

Ann - zobacz, ładne dziecko?
Art - ej, to nasze!
Ann - po czym poznałeś? po ubranku?
Art - nie, po laptopie z tyłu ;)

*********************************************************************************


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz