1 wyłącz telewizor... na zawsze!
2 sięgnij po kulturę
3 jedz zdrowo
4 zrób mapę marzeń/ życzeń
5 wykonaj krok do zmiany
Po więcej informacji zajrzyjcie do autorki wyzwania.
Zadania z tej tury były trudniejsze niż w pierwszej części wyzwania, oj tak. Jak sobie z tym poradziłam? hmm...
PUNKT 1 - TELEWIZOR
Z telewizorem jest taki problem, że im więcej kanałów posiadasz, tym bardziej nie masz co oglądać. Taki paradoks. Irytuje mnie szczególnie gdy przy stole siedzą goście/rodzina przy obiedzie, wszyscy rozmawiają i przekrzykują się wzajemnie przez włączony w tle, nie wiadomo po co telewizor. Jeśli coś się wspólnie ogląda to ok, ale jeśli funkcjonuje to jako zapychacz czasu czy lekarstwo na niezręczne momenty ciszy to słabo. Takie sytuacje mają miejsce chyba w wielu domach niestety. Dla mnie wyłączyć TV to nie problem, ostatnio rzadko kiedy go włączam. Czasami mam ochotę coś pooglądać w czasie karmienia dziecka, bo skoro tak czy tak muszę siedzieć w miejscu, to mogłabym się może czegoś dowiedzieć ze świata albo film obejrzeć. Niestety zazwyczaj kończy się to tak, że irytuję się coraz bardziej przeskakując z kanału na kanał, wszędzie trafiając na byle co, powtórki, reklamy, byle co, politykę, wróżki i tak w koło macieju. Jeszcze programy kulinarne czasami mnie zatrzymują przed ekranem ale to już też mi zbrzydło prawie. I tak od pewnego czasu moim ulubionym przyciskiem w pilocie jest ten czerwony, wyłączający. Tak więc pierwszy człon zadania spełniam, ale co z drugą częścią? Od jakiegoś czasu wspominam co prawda mężowi, że może warto zrezygnować z kablówki, bo po co płacić, jeśli się nie używa. W zasadzie jeśli cokolwiek razem oglądamy, pochodzi to z internetu. Telewizor mamy jakiś stary i mrugający, więc może po prostu któregoś dnia zdechnie sam z siebie, na nowy nie będzie nas stać i sytuacja sama się wyjaśni? Póki co, włączamy jeszcze od czasu do czasu żeby poskakać sobie po kanałach... Chociaż w tym tygodniu, w zasadzie oglądaliśmy tv tylko w weekend przez chwilę u teściów. Ten u nas w domu stał i się kurzył.
PUNKT 2 - KULTURA
Niemowlaka z sobą wszędzie nie zabiorę, dziadkowie trochę daleko, mąż dość często ostatnio w delegacjach. W tych warunkach na jakiś czas jeszcze odmówić sobie muszę wszelkie wyjścia do kina czy teatru. Chcieliśmy iść z mężem do opery ale za późno się zebraliśmy i biletów już nie było, szkoda. No ale kto powiedział, że nie można się ukulturalniać siedząc w domu? Wszak internet jest skarbnicą wszystkiego. Zapewnia także w pewnym stopniu dostęp do kultury, jeśli się chce dobrze poszukać. A jeśli nawet kino i teatr na razie odpadają, to zawsze znaleźć można jakieś ciekawe wydarzenie na świeżym powietrzu, gdzie już nie problem iść z dzieckiem na chwilę.
O tym, co dzieje się kulturalnie w mojej okolicy mówi mi między innymi strona Bałuckiego Ośrodka Kultury w Łodzi - TU i Moje Miasto Łódź - TU. Ostatnio np w Łodzi odbywał się piękny Light Move Festival - fragmenty tego, co się działo można zobaczyć tutaj.
Można spróbować znaleźć coś ciekawego na internetowej stronie TVP Kultura - TU.
Za pomocą YouTube można również wirtualnie udać się do opery - TUTAJ jedna z moich ulubionych (najbardziej podoba mi się fragment zaczynający się 1:32:44 - śpiewaliśmy tą pieśń z chórem lata temu, bardzo mile wspominam).
POLECAM:
Jeśli ktoś z Was będzie w najbliższym czasie z dziećmi w Toruniu, idźcie do Baju Pomorskiego - spektakl W dolinie Muminków - kostiumy są genialne, jedną z aktorek znam osobiście, teatr też znam (mieszkałam w Toruniu sporo czasu) i uważam, że warto tam wstąpić co jakiś czas.
O tym, co dzieje się kulturalnie w mojej okolicy mówi mi między innymi strona Bałuckiego Ośrodka Kultury w Łodzi - TU i Moje Miasto Łódź - TU. Ostatnio np w Łodzi odbywał się piękny Light Move Festival - fragmenty tego, co się działo można zobaczyć tutaj.
Można spróbować znaleźć coś ciekawego na internetowej stronie TVP Kultura - TU.
Za pomocą YouTube można również wirtualnie udać się do opery - TUTAJ jedna z moich ulubionych (najbardziej podoba mi się fragment zaczynający się 1:32:44 - śpiewaliśmy tą pieśń z chórem lata temu, bardzo mile wspominam).
POLECAM:
Jeśli ktoś z Was będzie w najbliższym czasie z dziećmi w Toruniu, idźcie do Baju Pomorskiego - spektakl W dolinie Muminków - kostiumy są genialne, jedną z aktorek znam osobiście, teatr też znam (mieszkałam w Toruniu sporo czasu) i uważam, że warto tam wstąpić co jakiś czas.
Jeśli ktoś będzie miał również okazję, to uważam za warte obejrzenia Preludium Słowiańskie:
w najbliższym czasie (piątek 17 października) będzie w Tarnowie - tu info gdzie i kiedy - żałuję, że nie mogę być.
PUNKT 3 - ZDROWE ŻYWIENIE
Tu jest o tyle łatwo, że warzywa i przetwory dostajemy regularnie od rodziców ze wsi, z własnego ogródka, bez chemii. Także jajka, które jemy pochodzą od podwórkowych kur. Za każdym razem, kiedy wracamy do miasta, musimy ze sobą zabrać a to ziemniaki, a to zabitego specjalnie dla nas koguta, a to znowu pomidory lub dżem własnej produkcji. Jak przyjemnie potem otworzyć sobie słoiczek ogórków, pikli albo domowego "keczucha" :D . Czasami trafia się również świeżo pieczony swojski chleb, pasztet z królika lub szarlotka. Mniam, cóż więcej będę mówić :) jesteśmy rozpieszczani. Jeśli chodzi o zakupy to jest różnie, ale staramy się jeść mądrze. Ja osobiście lubię bardzo wszelkiego rodzaju surówki i sałatki, potrawy z ryżem, razowy makaron, jogurty naturalne, ciemne pieczywo, muesli. Niestety nie potrafimy odmówić sobie czasami takich produktów jak parówki, cola i chipsy, tłusta śmietana, lody. Moim grzechem jest miłość do kawy, potrafiłam sobie jej odmówić całkowicie na czas ciąży i karmienia ale teraz wróciła i znów się zaprzyjaźniłyśmy na dobre i na złe. Bez kubka kawy nie rozpoczynam nigdy dnia. Dzięki ciąży natomiast nauczyłam się pić dużo wody, bardzo musiałam się pilnować aby odpowiednio nawadniać organizm i chyba już teraz tak mi zostanie, że gdzie ja, tam butelka niskosodowej mineralnej. Z tego samego powodu w kuchni ograniczam użycie soli i cukru. W ramach wyzwania jeszcze bardziej zaczęłam zwracać uwagę na skład kupowanych produktów, aby to, co jemy było jak najbardziej naturalne, zdrowe i bezpieczne dla naszych organizmów.
PUNKT 4 - MAPA MARZEŃ/ŻYCZEŃ
W tym punkcie nie będę rozpisywać się tak, jak w poprzednich. Zamieszczę tu po prostu mapkę, którą sobie stworzyłam aby mieć wizualizację tego, co chciałabym osiągnąć w bliższej i dalszej przyszłości:
W tym punkcie nie będę rozpisywać się tak, jak w poprzednich. Zamieszczę tu po prostu mapkę, którą sobie stworzyłam aby mieć wizualizację tego, co chciałabym osiągnąć w bliższej i dalszej przyszłości:
PUNKT 5 - KROK DO ZMIANY
Myślę, że zrobiliśmy go, kupując własne mieszkanie. Teraz urządzamy sobie własne miejsce w świecie, z którego będziemy działać, do którego będziemy wracać by odpocząć i się wzmacniać, które będzie naszą przystanią podczas wędrówki przez życie. Zresztą każde nowe wyzwanie, które podejmujemy, każde nowe zadanie i nowa umiejętność, którą zdobywamy, staje się małym krokiem, zmieniającym nas w pewien sposób.
Myślę, że zrobiliśmy go, kupując własne mieszkanie. Teraz urządzamy sobie własne miejsce w świecie, z którego będziemy działać, do którego będziemy wracać by odpocząć i się wzmacniać, które będzie naszą przystanią podczas wędrówki przez życie. Zresztą każde nowe wyzwanie, które podejmujemy, każde nowe zadanie i nowa umiejętność, którą zdobywamy, staje się małym krokiem, zmieniającym nas w pewien sposób.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz