Po śniadaniu. Małe stopy biegną pod drzwi swojego pokoju, wspinają się na paluszki, a małe rączki łapią szybciutko za klamkę. Bawimy się!
Przed obiadem. Robię coś w kuchni, a tu naraz niecierpliwa rączka poklepuje mnie po kolanie i ciągnie do siebie: oć! oć!
Wieczorem. Już w piżamce, ciągnie tatę do półki z książeczkami. To!
No to chodźmy do dziewczynkowego, Nelowego małego królestwa :)
Dzisiaj na swoje włości, zaprasza moja mała dziewczynka :)

