kiedy nie mam czasu albo nie mam warunków by gotować a chcę zjeść coś dobrego/ciepłego, kasza kuskus okazuje się świetnym wyborem. nie trzeba jej gotować, wystarczy zalać wrzątkiem, poczekać chwilę i gotowe. przepisów jest mnóstwo w internecie, można je stosować w wersji oryginalnej lub modyfikować po swojemu. ja ostatnio lubię jeść kuskus w takiej wersji:
szybka pomidorowa:
garść kaszy kuskus
wrzątek
odrobina wegety (zazwyczaj nie używam ale tu się sprawdza)
szczypta: soli, pieprzu, curry, czosnku granulowanego
łyżeczka koncentratu pomidorowego
odrobina śmietany
wszystkie składniki wrzucam do miseczki, zalewam wrzątkiem, mieszam, odczekuję chwilę i gotowe.
kasza z szynką i warzywami:
kuskus
wrzątek
przyprawy: sól, pieprz, curry, czosnek
papryka
kukurydza
pomidor
szynka
łyżka majonezu
*można użyć dowolnych innych przypraw i/lub warzyw w zależności od własnych upodobań i zasobów lodówki
paprykę, szynkę i pomidora kroję w drobną kostkę. kaszę zalewam wrzątkiem, czekam aż spęcznieje i wciągnie wodę. doprawiam, wrzucam resztę składników, mieszam z majonezem i gotowe.
sałatka z kurczakiem, brokułami i avokado:
kuskus
wrzątek
pierś z kurczaka
brokuły
avokado
cytryna
pestki słonecznika
majonez/gęsta śmietana
cebula dymka
oliwa
sól, pieprz
brokuły gotuję al dente i dzielę na różyczki. pierś z kurczaka kroję w kostkę, przesmażam na oliwie z pokrojoną drobno dymką (razem ze szczypiorkiem). na suchej patelni podprażam ziarno słonecznika. kuskus zalewam wrzątkiem i czekam aż wchłonie wodę. do miski z kaszą wrzucam przesmażonego z cebulką kurczaka, brokuły, avokado pokrojone w kostkę, pestki słonecznika, doprawiam, skrapiam cytryną, dodaję łyżkę majonezu lub śmietany, mieszam wszystko i gotowe. zaletą jest to, że można jeść na ciepło lub na zimno i w obu wersjach bardzo dobrze smakuje :)