Udało się! Mój zdolny mąż dokonał metamorfozy naszego pokoju. Tym sposobem będę miała swoją wymarzoną "osobną sypialnię", nie muszę rezygnować z dużego łóżka i mogę się cieszyć własnym kątem :) Mój zdolny majsterkowicz! Podzielił mi pięknie pokój na trzy strefy - sypialną, biurową i wypoczynkową. Co i jak zrobić, żeby taki efekt osiągnąć pokazał na swoim blogu: cyklonus.blogspot.com (Zaglądajcie do niego).
efekt (prawie)końcowy (wymaga jeszcze małego dopieszczenia):
W planach jest jeszcze parę rzeczy do zrobienia w tym pomieszczeniu. Oczywiście brakuje też mebli, takich, jak na przykład fotele biurowe, czy porządny stół zamiast ławy. No i ozdoby oczywiście, wszystkie gromadzone przeze mnie pierdółki, muszą się w końcu, w kątach zadomowić. I roślinki :) Pochwalę się na pewno, jak tylko osiągnę taki efekt, na jakim mi zależy.

