Na wszystko kiedyś przychodzi czas, przyszedł i na chrzest naszej Małej.
Tyyyle czasu jeszcze było, a tu trzydziesty i po trzydziestym.
Drugi z ciągu najważniejszych dni w jej życiu.
Uroczystość przyjęcia przez Anielę sakramentu chrztu odbyła się 30.11.2014 roku o godz.11.30,
w kościele pw. świętej Anny, w Chojnem (w parafii rodzinnej męża, gdzie i my braliśmy ślub).
Nela dzielnie zniosła całe związane z tym wszystkim zamieszanie. W ogóle jej nie przeszkadzało, że jest w centrum wydarzeń - całą mszę przespała, a i na obiedzie później grała rolę aniołka ;)
W sukience i opasce na głowie, w tych całych tiulach i koronkach
nawet całkiem była do dziewczynki podobna ;)
I gdyby umiała mówić, mogłabym ją takiego ładnego wierszyka na tą okazję nauczyć:
"Serce tak ciche, jak wiatr z muszelki,
daj mi, o Panie - Boże mój wielki.
Daj mi też święte rączki i nóżki,
żeby trzymały się Twojej dróżki."
I gdyby umiała mówić, mogłabym ją takiego ładnego wierszyka na tą okazję nauczyć:
"Serce tak ciche, jak wiatr z muszelki,
daj mi, o Panie - Boże mój wielki.
Daj mi też święte rączki i nóżki,
żeby trzymały się Twojej dróżki."
"Nasza Anielo! W dniu Chrztu Świętego
stałaś się częścią świata Bożego
i odtąd zawsze anieli w niebie,
we dnie i w nocy strzec będą ciebie.
Święci się będą modlić żarliwie, abyś przeżyła życie szczęśliwie,
a dobry Jezus, Król nad Królami,
kierować będzie Twymi krokami."
stałaś się częścią świata Bożego
i odtąd zawsze anieli w niebie,
we dnie i w nocy strzec będą ciebie.
Święci się będą modlić żarliwie, abyś przeżyła życie szczęśliwie,
a dobry Jezus, Król nad Królami,
kierować będzie Twymi krokami."





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz