Drodzy parafianie!
Jako, że moje dziecię pierworodne i jedyne postanowiło pełzać, i raczkować wszędzie gdzie popadnie, jak również symulować stawanie na odnóżach dolnych i pozostałych kończynach wszelakich, a nie pilnowane przez jedną sekundę zdolne upaść na głowę i/lub kark sobie skręcić, niniejszym oświadczam, że zostałam czasowo ubezwłasnowolniona. Spieszę zatem donieść, iż z wielką przykrością, porzuciłam chwilowo wszelkie twórcze i jakiekolwiek inne działania, nie związane ze wzmożonym nadzorem nad bezpieczeństwem wyżej wymienionego dziecięcia. Co za tym idzie, częstotliwość pojawiania się postów na blogu znacząco spadła i obawiam się, że stan ten potrwa jeszcze czas jakiś. Nie ma jednak obawy, abym opuściła internety na stałe. Odwiedzajcie zatem mój instagram i czekajcie cierpliwie na nowe posty, które mam nadzieję, niebawem znów zaczną się pojawiać. Odezwę się z pewnością, jak tylko uda mi się kupić trochę czasu sam na sam z komputerem. Serdecznie pozdrawiam!! Nie zapominajcie o mnie!




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz