środa, 14 października 2015

kwietnik w roli nocnego stolika

Dzisiaj Moi Drodzy, uchylam drzwi alkowy, zapraszam Was bowiem do tej części mieszkania, którą nazywamy szumnie sypialnią. A w niej mój nowy nabytek, upatrzony na znanym Wam na pewno lokalnym portalu sprzedażowym, kwietnik, który od wczoraj pełni funkcję nocnego stolika :)


Gdy pokazałam swoje odkrycie mężowi, opatrując je zachwyconymi ochami! i achami!, ten jak zwykle nie mógł wyjść z szoku, co też ja znowu wymyśliłam ;) no i gdzie ja do licha mam zamiar to powiesić? Ale co tam, jak zwykle się uparłam, więc się o zgodę wcale nie pytałam, tylko się umówiłam z Panią sprzedającą i poleciałam dokonać transakcji (nawiasem mówiąc: łódzka komunikacjo miejska, popraw się proszę, niechże te autobusy nie jeżdżą tak bardzo poza rozkładem. Na tramwaje nie narzekam, natomiast na autobusy brak mi czasem słów). 


Po obejrzeniu przytachanej do domu półeczki, mąż stwierdził, że musi się z nią oswoić i może za kilka dni wyrazi swoje zdanie na jej temat ;) ale dziurę we wskazanym miejscu bez gadania wywiercił, cześć i chwała mu za to ;* ;) 


No dobrze. Koniec gadania, zapraszam do oglądania!





Tak półka wyglądała zaraz po przywiezieniu do domu. Do szybkiego zdjęcia powiesiłam ją na mojej kuchennej ścianie tablicowej (swoją drogą, całkiem nieźle tam wyglądała, więc w razie czego mam dla niej alternatywę, jeśli mi się w roli nocnego stolika znudzi). Ściana jak widać w użyciu - zbieramy na niej autografy od odwiedzających nas znajomych :)




Półkę na razie tylko lekko odświeżyłam, bo oczywiście ja taka prędka jestem, że od razu musiałam zobaczyć jak się będzie prezentować w docelowym miejscu, czyli przy łóżku. Co również oczywiste, od razu chciałam się pochwalić (i Waszą opinię poznać: ładna jest czy totalne bezguście wnętrzarskie ze mnie?), dlatego zdjęcia robione są z lampą błyskową i przy górnym oświetleniu. 


A półka - stolik prezentuje się w mojej mikro sypialni o tak: 


półka z frontu, a pod półką niciarka 

jeden profil słonia...

...i drugi profil (ależ ja się nagimnastykowałam, żeby zdjęcie zrobić)

na okulary, książkę i telefon, miejsca na stoliku jak dla mnie akurat (obstawiam, że mała nocna lampka też się zmieści)

No i jak Wam się taki stolik widzi? 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz