Przeglądam zdjęcia dzisiaj i tak mnie jakoś naszło, że zima za oknem, biało, a ja mam chęć dla odmiany popatrzeć na coś zielonego. Nacieszyć oczy widokiem liści na drzewach :)
A propo zielonego, tyle czasu się do Palmiarni wybierałam i wybrać nie mogłam, aż w końcu z pracy zostałam na wycieczkę oddelegowana, czemu poddałam się z radością.
Podobało mi się bardzo, jeszcze na pewno tam wrócę.
Zapraszam do bardzo ciepłego i bardzo zielonego miejsca. Że ciepło musicie mi uwierzyć, że zielono, to zobaczcie sami :)
Dawno mnie nie było, nie myślcie sobie, że zapadłam w sen zimowy, wręcz przeciwnie, na sen prawie czasu nie mam, wchłonęła mnie praca i życie w ciągłych rozjazdach, i hobby wszelkie musiały pójść w chwilową odstawkę. Na szczęście jeszcze trochę i ferie.
















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz